Menu

EWAZNIEBA

Było, minęło i się nie wróci.

zmiany

markaewa

Myślę, że większość z nas nie biega bez przerwy po całym mieście, po wszystkich jego dzielnicach. Są miejsca, które odwiedzamy rzadziej i takie, w których załatwiamy codzienne sprawy. Ponad rok temu przez dwa tygodnie przemierzałam tę samą trasę, dość odległą od mego mieszkania. Oczywiście z ciekawością obserwowałam to, co się w tej dalekiej dzielnicy dzieje... może coś nowego, coś lepszego? Trochę się działo. Rozkopane, zabłocone chodniki, głębokie wykopy pod nowe deweloperskie bloki, ogrodzenia z solidnej blachy... tak wyglądała jedna z oglądanych przeze mnie ulic. Wiedziałam, że mniej więcej za rok tam wrócę i zobaczę ciąg dalszy... może wybudowane nowe kamienice, może piękną ulicę?

Wróciłam w styczniu tego roku. Budowy skończone, nowe dwa domy stoją, nawet na parterze jednego z nich supermarket znanej angielskiej sieci. Niby wszystko w porządku... Tylko ta stara kamienica między dwiema nowymi nijak nie pasuje... secesyjna, poniemiecka, doprowadzona do kompletnej prawie ruiny. Odpadający tynk, kruszejące cegły, przeżarte przez rdzę zabezpieczenia instalacji gazowych... Szkoda mi takich kamienic, odrestaurowane są o niebo ładniejsze od dzisiejszych propozycji architektów. Właścicielem starego budynku jest ZBiLK, nie można więc niczego dobrego od nich oczekiwać. Na pewno zaniedbania się powiększą, aż doprowadzą do całkowitego rozpadu i zagrożenia życia mieszkańców. Na koniec pewnie jakiś deweloper wykupi plac i postawi następne brzydactwo ze szkła, betonu i stali. Nie lubię takich zmian.

Mickiewicza

Mickiewicza

 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • sobietaka

    A ja biegam czesto w rozne katy mojego miasta....ale zeby az tak zle bylo...niestety nie zauwazylam...pewnie,ze piekno cieszy,a te fotki to...
    przykre widoki,
    pozdrawiam,
    e.

© EWAZNIEBA
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci