rozmyślanie, wspominanie, refleksje o tym co mi najbliższe, garść uwag i zachwytu
Wpis
Obejrzałam dzisiaj specjalnie wszystkie relacje dotyczące sprawy zaginięcia małej dziewczynki Madzi. We wszystkich kanałach informacyjnych, wszystkich stacji telewizyjnych. Porównałam je i doszłam do smutnego wniosku. Dzisiejsza dziennikarska robota to dno, ma na celu tylko jedno - złapanie, pokazanie i jak się da podsycenie sensacyjnej wiadomości. Wydania specjalne, te same obrazki całymi godzinami na wizji... no po prostu rzygać mi się chce. Histeria jaką wytworzono wokół tej sprawy jest porażająca. Nie wiem jak inni, ale ja naprawdę mam tego dosyć. Jeszcze na dodatek gwiazda Rutkowski.
Kiedyś już sygnalizowałam we wpisie dziennikarska (nie)rzetelność, że "pismaki" mnie rozczarowują. W tej sprawie też. Nie relacjonują faktów, lecz szukają winnych. A to chyba nie o to chodzi.
Niestety liczy się to żeby zarobić jak najwięcej kasy.
Dla mnie żenujące jest to, że media tyle głosu dają Rutkowskiemu. Facet wykorzystujący w sposób nierzetelny i manipulacyjny różne metody dzięki mediom urósł do rangi eksperta w tej sprawie. Media podsycają też reakcje społeczeństwa. A o tym, że ta rodzina musi jakoś z tym wszystkim żyć, nikt nie myśli.
Ddzisiaj rozczarowuje doslownie wszystko,
bo brak kompetencji a tylko jacys "samozwancy"dochodza do glosu i swoich sw.racji,
wspolczesny swiat to jakas pomylka,
e.
To co się dzieje z tą sprawą, to jest niepoważne. Choć sprawa serio. Matka stała się wrogiem publicznym nr 1, a wcześniej była pupilkiem wszystkich. Diametralnie różne nastroje, z jednej skrajności w drugą. Zupełny brak rozsądku. Zastąpiła znienawidzonych polityków, o których teraz ciszaaaaa....
Dopisuję się tutaj, żeby sprawdzić, czy te awatary u Ciebie na blogu działają :-). Za chwilę możesz usunąć ten komentarz.
Poprawiłam, sprawdzam.